Sam fakt, że zainteresował Cię tytuł, choć być może wcale nie chcesz „kupić dziewictwa” świadczy o tym jak wielkim zainteresowaniem w sieci cieszą się podobne ogłoszenia. Wpisz proszę w wyszukiwarkę hasło „sprzedam dziewictwo” i przekonaj się, jeśli mi nie wierzysz na słowo, że wyników wyszukiwania będzie ponad 131 tysiący. Teraz, jeśli masz nastoletnią córkę, zastanów się, co jeśli wśród tych ogłoszeń jest również jej oferta? Ile tak naprawdę wiemy o swoich dzieciach? Wkładamy całe serce i wysiłek, by wychować je na rozważne i postępujące według pewnych przyjętych zasad i wierzymy, że takimi ludźmi są. Ale kim stają się kiedy wychodzą do szkoły, gdy spotykają się ze znajomymi? Ile razy słyszałyśmy z ust rodziców nie wierzę, by zrobił to mój syn czy córka!

W pewnym wieku rodzice przestają być autorytetem, stają się nim rówieśnicy, którym za wszelką cenę należy przecież zaimponować, a seks wśród młodzieży jest najciekawszym tematem i dowodem wejścia w dorosłość. Do tego młode niedoświadczone dziewczyny mają jeszcze okazję zarobić, co jest bardzo zachęcające przy dzisiejszych rosnących wymaganiach nastolatków. Oryginalne ubrania, „wybajerzony” telefon i oczywiście gotówka na wieczorne wypady ze znajomymi do pubu czy dyskoteki, to tylko część wydatków dzisiejszej młodzieży, a sprzedaż dziewictwa to niepowtarzalna okazja, która trafia się raz w życiu. W ofertach można znaleźć nawet czternastolatki.

Pozostaje jeszcze kwestia, kogo interesują podobne ogłoszenia? Czy nastoletnie dziewczyny nie powinny się obawiać mężczyzn odpowiadających na ich ogłoszenia? Nie są to na pewno ich rówieśnicy, którzy oczywiście są bardzo zainteresowani seksem, ale raczej z kobietą już doświadczoną, która wdroży ich w tajniki współżycia, a do tego będzie tematem przechwałek wśród kolegów. Ponadto rówieśnicy raczej nie dysponują gotówką, której oczekują nastolatki za sprzedaż cnoty. Udało mi się trafić na dwie oferty. Cennik był bardzo zróżnicowany, ponieważ pierwsza z nich to 1400zł, a druga aż 20 tys..

Więc skoro nie rówieśnicy, to kto? Dojrzali mężczyźni pragnący przypomnieć sobie, bądź zaznać pierwszy raz w życiu seksu z niedoświadczoną rozpoczynającą dopiero współżycie kobietą? Mężczyźni przeszukujący oferty w internecie związane ze sprzedażą dziewictwa, bo „nieużywany towar jest najlepszy”? Pedofile? Wszystkie trzy typy mężczyzn, a jest ich pewnie jeszcze więcej, podchodzi pod pewien rodzaj zboczenia i nastolatki decydujące się na spotkanie nie powinny czuć się bezpieczne.

Dziewczyny nie mają świadomości czym może grozić seks z nieznajomym. Niechciana ciąża, ryzyko zachorowania na chorobę przenoszoną drogą płciową. Ile z tych ofert kończyło się gwałtem? Ile z tych dziewczyn żałowało swojej decyzji? Jestem nawet skłonna myśleć, że znaczna większość.