Uwierz w ducha czyli początki fixum dyrdum

uwierz w ducha

Co musi wydarzyć się w życiu człowieka, by zaczął wierzyć w zjawiska paranormalne? Co musi zobaczyć lub przeżyć? Myślę, że nie wierzymy w życie pozagrobowe do momentu aż wydarzy się coś, co zachwieje nasze przekonanie o jego nieistnieniu. Oczywiście większość historii jest wyssana z palca i przekazywana jak podczas zabawy w głuchy telefon, gdzie każda opowiadająca osoba dodaje coś od siebie, by historia stała się jeszcze bardziej mroczna. A co w sytuacji, kiedy nas spotyka coś, czego do końca nie potrafimy racjonalnie wytłumaczyć…?

Kilka lat temu córka bawiąc się moim telefonem chciała zrobić sobie zdjęcie. Ułożyła się wygodnie na dywanie i chwyciła go tak, by aparat ujął jej twarz. Cały czas obserwując jej zabawę, po wykonaniu fotografii, poprosiłam by pokazała mi ją. Na zdjęciu został uwieczniony fragment jej różowego sweterka na suwak z niebieskimi rękawami, a tłem powinien być jednolity brązowy dywan. Na zdjęciu jednak jest widoczna, co potwierdzają nawet najbardziej sceptycznie nastawione osoby, twarz, której zwyczajnie nie powinno na nim być. Oczywiście przez długi jeszcze czas czułam pewien dyskomfort, zwłaszcza gdy zostawałam sama w domu i strwożona wsłuchiwałam się w każdy nawet najcichszy szmer, z czasem jednak spokój duszy powrócił i przestałam o tym myśleć.

To jednak nie był początek dziwnych wydarzeń, ponieważ niedługo po urodzeniu córki, mała często przyglądała się jednemu i temu samemu fotelowi w pokoju i uśmiechała się do niego. Nie miało znaczenia czy leżała w łóżeczku czy na kanapie, zawsze odwracała główkę w stronę tego samego fotela… Dwoje jej dziadków nie żyje, dlatego starałam się tłumaczyć sobie, że oto właśnie gościmy babcię lub dziadka, a skoro dziecko się uśmiecha, oznacza to, że się nie boi, więc i ja (chyba) nie powinnam. To było siedem lat temu…

Teraz urodziłam drugie dziecko i kilka dni temu leżąc z nim przodem do ściany zauważyłam na ścianie przemieszczający się cień za moimi plecami od stóp w stronę głowy, gdy cień dotarł do naszych głów, maleństwo zaczęło płakać. Zabrakło mi odwagi, by obejrzeć się za siebie i tkwiłam przez bardzo długą chwilę zastygnięta w jednej pozycji…

A dziś… przygotowałam córce pościel do spania. Starannie ułożyłam poduszkę i równo wygładziłam kołdrę, po czym zamknęłam drzwi jej pokoju i zajęłam się innymi obowiązkami. Po kilku, może kilkunastu minutach wróciłam do pokoju, a poduszka miała wygnieciony, jakby od leżącej główki dołek. Oczywiście nic, by w tym dziwnego nie było, gdyby nie fakt, że byłam sama w domu…

Wiem. Zmęczenie, wyobraźnia i mnóstwo obejrzanych przeze mnie filmów o podobnej tematyce, jeszcze bardziej świdrujących w podświadomości. Wszystko to jednak robi mi odwiert w głowie popychający coraz bardziej w stronę fixum dyrdum.

178 przemyśleń na temat “Uwierz w ducha czyli początki fixum dyrdum”

  1. ~Kamjijo pisze:

    Postaraj sie porozmawiać z duchami, gdy bedziesz sama w domu. Zacznij rozmowe od tak np. siedząc na krześle powiedz im spokojnie, ze trochę sie ich obawiasz i wyjaśnij konkretnie czego byś nie chciała :-)

    1. ~m. pisze:

      Na tym zdjęciu u góry ma niby być twarz? Nic dziwnego, że widzisz cienie, wygniecione poduchy i cholera wie, co jeszcze – to może być schizofrenia.

      1. Anonim pisze:

        na Marsie też była twarz – widzimy to co chcemy widzieć

      2. ~krisu pisze:

        jesli nie widzisz tam twarzy to moze trzeba zmienic okulary albo okuliste lub skorzystac z jego pomocy. A wg. mnie to ten rozowy sweterek to wyglada tez jak twarz tylko wykrzywiona jak z serialu archiwum x !

        1. ~stara pisze:

          1.mój brat po śmierci budzi łmnie na podawanie leku mojemu choremu dziecku, za życia nie miał okazji tego robić, więc nie było to żadne przeniesienie, 2.poprzednia lokatorka mojego mieszkania chodziła po nim po śmierci i przechodząc pod zasłoną podnosiła ją na głowie widziałam, a nie byłam zmęczona. Jak ktoś nie wierzy lub nie doświadczył , niech nie obśmiewa.

      3. ~takitam pisze:

        Jak mało wiesz człowieku !!!

    2. ~Katniss pisze:

      NIGDY nie zaczynaj rozmowy z duchami. Nawet egzorcysta tego nie robi. Duchy to najczęściej demony. Pomódl się do Archanioła Michała, powieś jego ikonę. Poproś Boga o ochronę. Nigdy nie zapraszaj niczego złego poprzez wróżby, tarot, wywoływanie duchów nawet dla zabawy. To nigdy nie jest zabawa.

      1. ~mikka pisze:

        popieram, jak się boisz-poproś lokalnego księdza o poświecenie mieszkania i błogosłąwieństwo- może pomoże, dwa może kamere włacz i zostaw na noc,szczerze to raczej jestem sceptyczna ale warto sie upewnic, na zdjeciu widze po prostu cien, tym bardziej ze zdjecie widac ruszone i zamazane, to wszytsko moglo miec wplyw na to co widzisz

        1. ~swinotprawdo pisze:

          Dobrze radzisz, przyjdzie facio w sukience, chlapnie wodą, pomamrocze pod nosem i będzie git.

      2. ~inna pisze:

        Ale wiesz że duchy i demony to 2 zupełnie inne istoty i ich obecność inaczej się objawia? Duch nie musi być zły i modlenie się nic nie da jeśli to nie jest istota nieczysta. Ale z jednym się zgodzę by NIGDY z taką istota nie rozmawiać bo to niebezpieczne, zwłaszcza jeśli nie wiemy co to jest.

    3. ~przemek paranormal pisze:

      jest to arima demonica znana z pisma sw dobrze potwirdzone zdjecia na całym swiecie trzeba poświecic mieszkanie bo nieda spokoju

    4. ~mala pisze:

      ja nie rozmawialabym z duchami- nie wiesz co to. Jest to albo Dusza czyscowa ktora prosi o midlitywe albo szatan.

      polecam najpierw isc do spowiedzi i przystapic do Eucharystii. Pozniej modlic sie o spokoj tej duszy. nie chodzisz przypadkiem do wrozki? bo w moim domu tez fotografowalam rozne sprawy/ pozniej przyszlo oczyszczenie, dluga historia. teraz modle sie za dusze czyscowe.

      1. ~Ufająca Panu pisze:

        NIE MA CZYSCA… poczytaj biblie sprawę oddaj p. BOGU

        1. ~hani pisze:

          hahaha a byłeś kiedyś w niebie ze wiesz ze czyścca nie ma xD rozwalają mnie takie komentaże najlepiej idź wylizaćkolana księdzu xD jak napiszesz ze robie błędy ort. to znaczY ZE NIE MASZ NIC DO POWIEDZENIA XD POZDRO 1!!

          1. ~34e543 pisze:

            A ty byłes w czyścu, że wiesz, że istnieje? Ksiądz ci powiedział, że istnieje a ty mu wierzysz. W Bibli nie ma nic na temat czyśc. Komu zatem wierzysz?

            1. ~znawca tematu pisze:

              Oparty na faktach serial dokumentalny pt. „Nie z tego świata” (ang. „Supernatural”) wyraźnie dowodzi, że czyściec istnieje; mało tego – nawet ten czyściec pokazuje!

              1. ~Baba Yaga pisze:

                Hahahaha :D Doskonałe źródło wiarygodnych informacji ten serial :D

        2. ~ewa pisze:

          jest czyściec siostra Faustyna o nom opisała w swoim dzienniczku.

    5. ~ktos pisze:

      Papież kiedy umarł miał 85 lat – 8+5=13
      Godzina śmierci: 21:37 – 2+1+3+7=13
      Data śmierci: 02.04.2005 – 0+2+0+4+2+0+0+5=13
      Postrzelony 13 Maja
      9301 dni pontyfikatu – 9+3+0+1=13

      Zmarł w 13 tygodniu roku.
      JAN PAWEŁ DRUGI – 13 liter
      czy to zbieg okoliczności ?

      prześlij to dalej niech inni myślą…
      Sorry, ale musi się spełnić. …
      Pomyśl sobie życzenie a zobaczysz co sie stanie…
      Zacznij myśleć o czymś czego naprawdę pragniesz,
      To funkcjonuje.
      Osoba, która mi wysłała ta wiadomość powiedziała, ze jej życzenie
      spełniło sie w 2 dni po odczytaniu tej wiadomości.

      Wypowiedz życzenie jak skończy sie
      odliczanie:
      10…
      09…
      08…
      07…
      06…
      05…
      04…
      03…
      02…
      01…

      *Wypowiedz życzenie*

      Wklej te wiadomość w ciągu 10 minut do 10 komentarzy
      Jeśli tego nie zrobisz stanie się
      przeciwność Twojego życzenia

    6. ~Ona pisze:

      Ale głupoty pleciesz, jak ma ducha w domu to musi egzorcystę wezwać a nie rozmawiać z nim….litości…

  2. ~John pisze:

    Nie wiem czy oglądałaś „Egzorcyzmy Emily Rose”,ale w tym filmie tytułowa bohaterka była najpierw straszona różnymi schizami,duchami,zjawiskami paranormalnymi,a poźniej weszło w nią kilka dużego kalibru diabłów.Dlatego jeśli Tobie się coś takiego przytrafia,to radziłbym Ci szybko pójść do kościoła i zacząć się modlić o opieke bożą.

    1. ~kodi123 pisze:

      Buuuuahahahahahaha…. wierzysz w diabły??? To radziłbym Ci szybko do pana doktora od główki lecieć.

      1. ~ja pisze:

        Nie wierzysz w szatana? To największy jego sukces! Obejrzyj „Rytuał” z A. Hopkinsem. Na faktach…

        1. ~znawca tematu pisze:

          Nie wierzysz w krasnoludki? To największy ich sukces!

          1. ~hani pisze:

            :D mistrz :D ^^ no nic a tak btw to czy to wazne czy grał w tym filmie (” „Rytuał” z A. Hopkinsem.” ) grał hopkins albo lech roch pawlak to jest film i jak pisze ze na faktach to znaczy ze rownie dobrze tych faktow jest 10% w końcu to jest film i na przykład wszystkie te 10 % to sceny jak kolo jechał samochodem o.O i masz fakt :D

        2. ~texas+ranger pisze:

          „na faktach”, nie wiem czy udajecie głupa czy naprawdę wierzycie we wszystko co mówi kler? The possession z dybukiem w pudełku też jest „na faktach”. Blair witch project też jest na faktach. Ale fakty sa takie, że jakiś ksiądz opowiedział historyjkę a reszta powtórzyła. Nikt nie widział, nikt nie słyszał. Hopkins to ateista, myślisz że po usłyszeniu, zagraniu i pogadaniu z tymi ksiezmi by sie nie „nawrocil” szybciej od kogos kogo straszysz? Czemu katolicy są tacy groteskowi.

          Jedź do izraela i zobacz jak wypędza się dybuki, jedź do mekki i zobacz jak wypędza się dżiny. Jeżeli potraficie uwierzyć w coś na podstawie filmu „na faktach” to zmienialibyscie religie z każdą podróżą.

        3. ~texas+ranger pisze:

          Nie ma szatana głupia kobieto, są duchy. Od wieków każda religia je wypędza z większym sukcesem niż kler. Jezus był żydem i też nie wierzył w żadne szatany, dopiero jego groupies wymyślili sobie kilkadziesiąt lat po jego śmierci historyjki.

          1. Anonim pisze:

            O nie znasz Pisma Swietego Hahahahaha i sie wypowiadasz eheheheheh ubawiłam sie

            1. ~texas+ranger pisze:

              CHrześcijańskie ksiazki nie sa biblią, nie wiadomo nawet kto je napisał. Zdajesz sobie sprawę że listy „pawła” wcale nie były listami pawła? :)

          2. ~mala pisze:

            dlaczego zaraz glupia kobieto? taks ie sklada ze przez dlugie lata chodzilam do wrozki i wiem ze sa tylko dwie mozliwosci. albo dusza czyscowa albo SZATAN. wiem co mowie. dalo mi spokoj dopiero po spowiedzi eucharystii czestej i opiece bozej. bez tego ani rusz.

            1. ~ja pisze:

              ciekawa sprawa, zwłaszcza, że zabobon – w tym wróżki – mają się nijak do chrześcijaństwa, ergo katolicyzmu… wiesz, w co wierzysz? bo może czas nawrócić się na szamanizm?

          3. ~Ufająca Panu pisze:

            A kto kusił Jezusa podczas 40-dniowego postu, poczytaj biblie.Wiare chyba opierasz na Babcinych opowiesciach…

        4. ~maja.popil pisze:

          Proszę, oto wyjaśnienie przypadku Annelise Michel aka Emily Rose. Jej matka nadal żyje. I co wy na to: http://infra.org.pl/wiat-tajemnic/tajemnice-religii/1123-mier-anneliese-michel.html

          1. ~grejfrut pisze:

            a ja na to, że w owym artykule wiele faktów sprytnie przemilczano, np. fakt, iż eksperci uznali za niemożliwe do podrobienia odgłosy z taśm, lub fakt, że podawane leki prowadziły do pogłębiania się choroby (dlatego zabrano ją ze szpitala), a jest pewnie tego jeszcze więcej

            1. ~emil pisze:

              „fakt” że „eksperci uznali”? Nie wiem czy sobie żartujesz, ale posługiwanie się wieloma głosami to zwykły objaw choroby psychicznej. Nawet nie chce mi się reszty obalać, przeczytaj „Egzorcyzmy Annelise Michelle” dr. Felicity Goodman, tam jest dokładna medyczna analiza wszystkiego co brała. Leki na padaczkę działały na nią źle bo nie miała padaczki, w latach 70 nie znano wielu chorób psychicznych, zwłaszcza psychogennych rzekomopadaczkowych napadów które występują pod wpływem emocji, jak to miało miejsce w jej przypadku. BEZPOŚREDNIĄ przyczyną zgonu było zaniedbanie. Kobieta w jej stanie powinna zostać zamknięta na oddziale psychiatrycznym z odpowiednią opieką, umarła z GŁODU bo księza nie potrafili opiekować się chora, dlatego zostali SKAZANI a kosciol POTĘPIŁ i ODCIĄŁ się od tego przypadku STWIERDZAJĄC JEDNOZNACZNIE że była CHORA PSYCHICZNIE. Jak już swojego własnego kleru nie potraficie słuchać, to coś jest z wami nei tak.

        5. ~karolina pisze:

          chyba nie oglądało się filmu zbyt uważnie, największy jego sukces to kiedy człowiek w niego uwierzy, komplikuje się, jeśli wierzy się także w Boga…to mu się juz nie spodobało, na podstawie filmu.

      2. ~Leszek pisze:

        Przecież taki np. Jezus był schizofrenikiem.

        http://www.opracowanie.eu/

        1. ~dola pisze:

          A Ty nie jestes?

        2. ~Kasia pisze:

          a moze ty jestes ,bardzo ci wspolczuje , Napewno gdy twoj świat runie ci na glowe to własnie Jezusa bedziesz prosił o pomoc ,bardzo wiele takich cwaniaczkow znam , najpierw nawalali na Kosciół i Pana Boga a potem lecieli do spowiedzi bo Bog okazał sie potrzebny. Bog sie nikomu nie narzuca i jest miłosierny , rzycze Ci Leszku zebys mogł doswiadczyc łaski wiary Tegoz Boga ,ktorego dzis obrazasz
          To jedyna Osoba ,ktora potrafi kochac człowieka bezgranicznie po mimo jego nedznej miernoty i podłosci , to ktos Kto Cie nie odtrąca, Kto wierzy ,że mozesz byc lepszy ,Ktos kto zawsze daje ci szanse po mimo tego jaki jestes ,wiem ze tego nie zrozumiesz ale zycze i zebys tego doswiadczyl

        3. ~gloriaDrKanada pisze:

          Slusznie i kazdy uczony w tej dziedzinie wie. Lekarze mowia tylko to co musza. Ciekawe jest jednak, ze wierzacy uwazaja, ze zdrowie daje im Bog ale gdy sa chorzy to nie ida do kosciola tylko do lakarza. I co jeszcze…leza w lozku, nie pojda do kosciola i w ten sposob sprzeniewierzaja sie Bogu a zatem „grzesza”. Pomyslec, ze ten fanatyzm robi z nich smiesznych.

          1. ~Henry pisze:

            Zabawne, ja jestem „uczonym w tej dziedzinie” i mogę stwierdzić, że żaden odpowiedzialny psychiatra czy psycholog nie rozpozna schizofrenii u osoby, który żyła 2000 lat temu. Bez bezpośredniego kontaktu? Bez dokumentacji z badań klinicznych? A może u Ciebie światowy kongres dentystów rozpozna próchnicę zębów na podstawie lektury Twojego posta. Dałaś się oszukać…

            1. ~czytelnik pisze:

              Opinie sa opierane na faktach/czynach a wiec na tym co robil jezus. Jesli nie byl schizophrenikiem tzn ludzie sobie jego czyny/”fakty” wymyslili i go takim chorym zrobili.

              1. ~Henry pisze:

                Wytłumaczyć, czemu źródła o Jezusie zawierają to, co zawierają, można na mnóstwo różnych sposobów. Rozumiem, że napisać, że był schizofrenikiem to takie rzutkie i fajnie brzmiące niż napisać po prostu, że uważasz, że to fikcja literacka. Źródła niechrześcijańskie piszące o Jezusie, jak Flawiusz czy Swetoniusz, nic nie piszą o tym, że szaleńcem czy że współcześni go za takiego uważali. Nie musisz wierzyć w Biblię, ale naiwnym głupkiem też być nie musisz.

          2. ~abc pisze:

            Papież kiedy umarł miał 85 lat – 8+5=13
            Godzina śmierci: 21:37 – 2+1+3+7=13
            Data śmierci: 02.04.2005 – 0+2+0+4+2+0+0+5=13
            Postrzelony 13 Maja
            9301 dni pontyfikatu – 9+3+0+1=13

            Zmarł w 13 tygodniu roku.
            JAN PAWEŁ DRUGI – 13 liter
            czy to zbieg okoliczności ?

            prześlij to dalej niech inni myślą…
            Sorry, ale musi się spełnić. …
            Pomyśl sobie życzenie a zobaczysz co sie stanie…
            Zacznij myśleć o czymś czego naprawdę pragniesz,
            To funkcjonuje.
            Osoba, która mi wysłała ta wiadomość powiedziała, ze jej życzenie
            spełniło sie w 2 dni po odczytaniu tej wiadomości.

            Wypowiedz życzenie jak skończy sie
            odliczanie:
            10…
            09…
            08…
            07…
            06…
            05…
            04…
            03…
            02…
            01…

            *Wypowiedz życzenie*

            Wklej te wiadomość w ciągu 10 minut do 10 komentarzy
            Jeśli tego nie zrobisz stanie się
            przeciwność Twojego życzenia

            1. ~życzliwy pisze:

              Życzę Ci głównej wygranej na wielkiej loterii!!!

        4. ~mala pisze:

          Pan Jezus nie byl schizofrenikiem. jak mozesz obrazac sacrum. Jezus to jedyn Bog ze wszystkich religii swiata. ktory umarl za grzesznikow. Razi cie sacrum? to calkiem niepokojacy objaw. masz problemyz modlitwa? wcale bym sie nie zdziwila. moze lpiej zastanow sie nad pryczyna twojej awersji do sacrum, i nie waz sie obrazac Pana Boga.

          1. ~dusza pisze:

            SACRUM ???? Przeciez to ostatni odcinek kregoslupa

      3. ~Kasia pisze:

        ja wierze ,

      4. ~gloriaDrKanada pisze:

        Masz racje. XXI wiek i zamiast siedziec w bibliotece to mysla o duchach. Takie przywidzenia swiadcza o zmianach mozgowych. Nie potrzeba lekow lecz uswiadomienia, ze to w rzeczywistosci nie istnieje. Podobne jest wroznie cyganek z fusow kawy. Filmy sa by je obejzec i wyciagnac wnioski o wspanialej sztuce GRANIA a nie przekladac je na zycie.

        1. ~ewus pisze:

          Mylisz się,kilka lat temu około godz 19-tej szłam z koleżanką ulica w pewnej miejscowości i widziałam cień kobiety przechodzącej z jednej posesji do drugiej.Widziałyśmy tę postać obie,tam kilka dni zmarła kobieta ,więc nie mówże nie ma duchów i życia po śmierci.

    2. ~emil pisze:

      Wiesz że to tylko film? Taki zwykły, horror? Po pierwsze nie był oparty na faktach, bo fakty sa takie że księża zagłodzili biedną niemkę męcząc ją egzorcyzmami dzień w dzień, przez rok. Plus, kosciol to ostatnie miejsce do ktorego warto isc z takimi problemami bo to zwykla ludzka instytucja która sama ze sobą sobie nie radzi, wymyślając coraz to nowe idiotyczne rytuały.

      Trzeba zacząć od znalezienia dobrego ortodoksyjnego rabina który ma doświadczenie i starać się pomóc duchom a nie zamęczać je i rozzłaszczać jeszcze bardziej. Wiem co mówię, w przeciwieństwie do kolegi wyżej biorę informacje z życia a nie z horrorów..

    3. ~inja pisze:

      - Wiem, że zrobiliśmy dobrze, bo widziałam na jej dłoniach znamiona Chrystusa – mówi dobitnie. Miała stygmaty i był to znak od Boga, że powinniśmy przegnać demony. Anneliese umarła dla zbawienia innych dusz, w ofiarowaniu za ich grzechy. Była dobrą, kochającą i posłuszną dziewczyną.

      1. ~texas+ranger pisze:

        Ehh, nawet jakby Bóg stanął przed wami to dalej byście wierzyli klerowi, co powie to prawda, nawet jak stygmaty bada się latami żeby potwierdzić że nie są lewe…

      2. ~znawca tematu pisze:

        Ofiara Chrystusa była jedyna i ostateczna. Wszelkie późniejsze ofiary są sprzeczne z tą doktryną i kto jak kto, ale ksiądz powinien o tym wiedzieć. Nie ma więc czegoś takiego że jakiś człowiek umiera dla zbawienia innych dusz, w ofiarowaniu za ich grzechy. To bzdury.

    4. ~Krzysiek pisze:

      Papież kiedy umarł miał 85 lat – 8+5=13
      Godzina śmierci: 21:37 – 2+1+3+7=13
      Data śmierci: 02.04.2005 – 0+2+0+4+2+0+0+5=13
      Postrzelony 13 Maja
      9301 dni pontyfikatu – 9+3+0+1=13

      Zmarł w 13 tygodniu roku.
      JAN PAWEŁ DRUGI – 13 liter
      czy to zbieg okoliczności ?

      prześlij to dalej niech inni myślą…
      Sorry, ale musi się spełnić. …
      Pomyśl sobie życzenie a zobaczysz co sie stanie…
      Zacznij myśleć o czymś czego naprawdę pragniesz,
      To funkcjonuje.
      Osoba, która mi wysłała ta wiadomość powiedziała, ze jej życzenie
      spełniło sie w 2 dni po odczytaniu tej wiadomości.

      Wypowiedz życzenie jak skończy sie
      odliczanie:
      10…
      09…
      08…
      07…
      06…
      05…
      04…
      03…
      02…
      01…

      *Wypowiedz życzenie*

      Wklej te wiadomość w ciągu 10 minut do 10 komentarzy
      Jeśli tego nie zrobisz stanie się
      przeciwność Twojego życzenia

  3. ~Krzysztof pisze:

    duchy? jakie duchy… ????? nie ma duchów, są tylko dusze, energia, i modlitwa, nie bój sie ich, porozmawiaj, pomódl sie za nie. ;)

  4. ~wexel pisze:

    Ja…wierzę w duchy. Miałem kilka „dziwnych” przygód. Ostatnio mój półtoraroczny syn zgubił butelkę z piciem i smoczka. Cały dzień szukania z żoną i nic – a mieszkanie nieduże. Z uwagi na to, że wierzę w duchy poprosiłem aby choć butelka się znalazła. Znalazłem ją po kilkunastu minutach pod łóżkiem a wtedy poprosiłem o „oddanie” :) smoczka i znalazł się w ciągu godziny. Rzeczy te znalazły się w miejscach które niby sprawdzaliśmy ale może niedokładnie? Zbieg okoliczności? Przypadek? Za dużo tych przypadków już widziałem a dziecko jakiś czas temu często patrzyło się za moje ramię w „coś” i czasem uśmiechało.

    1. ~znawca tematu pisze:

      Nie ma duchów. Poprosiłem je o $1.000.000 i dalej tego miliona nie mam.

      1. ~Henry pisze:

        Ja napisałem do rządu Nowej Gwinei o przelanie na moje konto takiej samej kwoty i do dziś się nie doczekałem. Zyskuję powoli pewność, że Papua i Nowa Gwinea nie istnieje.

      2. ~ewus pisze:

        Oj, miałam dziwny i nie możliwy do wytłumaczenia przypadek.Przed Wszystkimi Świętami sprzątałam groby bliskich,zauważyłam że nie ma 2 kwiatków ,które były w wazonie u rodziców,szukanie na cmentarzu nie przyniosły rezultatu.Bardzo szkoda mi było tych kwiatów ,bo były piękne,ale kupiłam dwa inne,włożyłam do wazonu żeby na Święta było ładnie.Całą zimę nie odwiedzałam zmarłych,pojechałam dopiero na wiosnę z kuzynką ,dla której to zdarzenie opowiedziałam.Pomodliłyśmy się nad grobem rodziców i poszłyśmy do innych zmarłych z rodziny aby się tam też pomodlić.Doszłyśmy do mogiłki mojej siostry i tam oczom nie wierząc zobaczyłyśmy 2 kwiaty te od rodziców z flakonu,siedziały wetknięte w ziemie.Rodziców grób i siostrzyczki są oddalone od siebie 5oo m,w drugim końcu cmentarza.Kto i w jaki sposób te kwiaty tam wsadził,jak na Wszystkich Świetych ich nie było?Nikt z naszych znajomych nie wiedział że gdzieś tam na cmentarzu jest mała mogiłka naszej rodziny.

  5. ~Gosia pisze:

    Wiem co czujesz , postaraj się z ,,nimi” porozmawiać ale nie tak jak ktoś napisał w poprzednim komentarzu . gdy będziesz sama w domu usiądź na dywanie lub w fotelu i gdy zobaczysz jakiś cień spytaj : ,, Czego dusza Pragnie ?” łagodnym głosem o to spytaj …. Wtedy zorientujesz się czy duch nie chce ci zrobić krzywdy , bo duchy jak czegoś chcą tak po prostu przychodzą do kogoś .

  6. ~ATMA pisze:

    Pamiętaj, że nie wszystkie rzeczy, istoty, energie są przyjazne. Dzieci do 3 roku życia mają otwarte 3 oko w celu ochrony od tego co groźne bo nie umieją się inaczej porozumiewać ze światem zewnętrznym. Jak dziecko nauczy się takiej komunikacji ze światem to 3 oko zarsta (prawie wszystkim). Jeżeli dziecko się boi to może to być „zła energia”. NIE PRÓBUJ SAMA KOMUNIKACJI Z TĄ „ENERGIĄ”. NA FORUM PUBLICZNYM TYLKO TYLE MOGĘ NAPISAĆ.

    1. ~znawca tematu pisze:

      Hmm, do mnie „duchy” nie przychodzą… Pewnie dlatego że wykształciła mi się 3 noga żeby nakopać im do czterech liter jak będą fikać.

      1. ~ATMA pisze:

        Gdyby to wszystko było tylko takie proste to pewnie mógłbyś nakopać ;). Ciesz się z tego, że Ciebie ten problem omija ale nie wszyscy mają tyle szczęścia (lub tą 3 nogę).

        1. ~znawca tematu pisze:

          To JEST takie proste. Są zasady które obowiązują wszystkie strony i zasad tych złamać nie można. Jeżeli to wiemy to żadne duszki nie są straszne.

  7. ~emil pisze:

    Katolicyzm zrobił ze mnie ateistę, ale życie pokazało że po drugiej stronie coś jest. Albo w innym wymiarze? tego akurat nikt nie wie :-)
    Anyway, pamiętaj że człowiek przyciaga duchy podobne do neigo, które się z nim i jego problemami identyfikują. Dlatego problemy trzeba rozwiązywać. Warto też zadbać o atmosferę i muzykę, Dawid wygnał złego ducha z Saula właśnie przy pomocy muzyki.

  8. ~kent pisze:

    Jedynie co mnie kiedyś przestraszyło to psy z zerwanymi łańcuchami wleczonymi po asfalcie. Gdy wracałem napruty o 12 w nocy z imprezy. A nie miałem żadnego kija do obrony. W duchy i te bajki nie wierzę.

  9. ~kris pisze:

    ksieza nie zabili Emili Rose tylko lekarze! podawali jej silne lekarstwa ktore doprowadzily ja do smierci!!

    1. ~znawca tematu pisze:

      Emili Rose nikt nie zabił bo to postać z filmu. Jeżeli już to możesz mówić o Anneliese Michel, ale najpierw dowiedz się co się tam wydarzyło.

    2. ~texas+ranger pisze:

      Tak, zwłaszcza że po podstawowych badaniach Annelise sama zrezygnowała z pomocy lekarskiej i poszła od razu do egzorcystów. W aktach z ich procesu stoi jak byk, że nie przyjmowała nawet psychotropowych leków które jej zapisano :-) Gdyby lekarze mieli do niej dostęp tydzień przed śmiercią to wciąż by żyła bo umarła śmiercią głodową której można było zapobiec. Ale prosze, wmawiaj sobie kłamstewka żeby podtrzymać swoją kruchą wiarę.

      1. ~Kaska pisze:

        tak a ty byłes przy tym hihihihi ,mysle ze wezme twoj autorytet pod uwage hihihi

        1. ~texas+ranger pisze:

          Well, nie musiałem, akta z procesu jej morderców są dostępne, poza tym jest kilka książek.

        2. ~texas+ranger pisze:

          twój hihihi autory-hihihi-tet wezmie kazdy ^___~~~~

          Felicitas D. Goodman – Egzorcyzmy Annelise Michelle, pogodz się że jesteś nikim :(

      2. ~Kaska pisze:

        wole mie krucha niz zadna

        1. ~texas+ranger pisze:

          Czekaj czekaj, to w co ty w końcu wierzysz? W szatana a nie Boga? Wierzysz bo boisz się duchów? Bóg jest wg chrzescijanstwa potezny ALE costam – za kazdym razem jest ale byle tylko zwiesc biedne owieczki. Dziwna sprawa ze szatan to cerber katolicki…..

        2. ~emil pisze:

          Lepsza oparta na konkretach, a nie zaprzeczająca sobie jak katolicyzm. Zawsze mnie śmieszy jak czytam egzorcystów, każdy mówi co innego i podpiera się swoim doświadczeniem. Piszą sobie te swoje książki, strasza czym popadnie a jak przychodzi co do czego, to egzorcyzmują penisami. Był w ostatnich latach taki prominentny watykański egzorcysta, po 5 pozwach okazało się że lubi „egzorcyzmować” upośledzone umysłowo nastolatki. Tacy to ludzie stoją za twoją wiarą niestety.

          1. ~mala pisze:

            to przykre ci piszesz. ja skonczylam z okultyzmem i wiem ze sztana to nie sa przelewki. oradzam kazdemu i polecam otwarcie oczu. swiat to nie tylko te medialne pomyje masonow.

  10. ~mag pisze:

    Jeśli załączone zdjęcie to właśnie to z niby „twarzą”, to muszę Cię rozczarować – to nie żadna twarz, tylko zwykłe, przypadkowe plamy na zdjęciu, które jest bardzo niskiej jakości. Masz zwyczajnie bujną wyobraźnię, a do tego nie znasz zasad działania swojego własnego mózgu. Poczytaj o pareidolii:
    http://infra.org.pl/wiat-tajemnic/zjawiska-niezwyke/206-twarze-twarze-
    http://www.paranormalium.pl/twarze-twarze-wszedzie-twarze-czyli-o-tym-dlaczego,790,16,artykul.html

    1. ~Rea pisze:

      Masz zupełną rację mag. To tylko brak wiedzy poprtry ogromnie rozbudowaną wyobraźnią.

  11. ~mosia pisze:

    wierze we wszystkie paranormalne zjawiska bo sama tego doswiadczylam. widzialam w nocy o 0.44 kobiete, przerpaszam zjawe, ducha (byla blada,bialo sina)z 6na7 wrzesnia pare lat temu.do dzis boje sie o tej godzinie popatrzec w okno.dodam ze rowniez widziala to moja siostra,wiec nie mialam omamow.prawdopodobnie chciala nas ustrzec,gdyz sasiadom chciano w te noc ukrasc samochod a mysmy akurat wracaly do domu. do dzis nie wiem czy ma to zwiazek, w kazdym badz razie wierze.

  12. ~kikiczka pisze:

    ja też chyba wierzę w duchy. mama mi opowiadała że gdy byłam malutka podbiegłam do niej i opowiedziałam że widziałam dziadka i z nim rozmawiałam (oczywiście dziadek nie żył) myślę że zwłaszcza dzieciom objawiają się duchy zwłaszcza dziadków czy rodziców i często uważa się że to wyobraźnia lecz nie zawsze….

    1. Anonim pisze:

      Wiem ,o czym piszesz ,bo sama przeżyłam coś takiego jak moje małe dziecko miało 2.5 roczku .W sypialni o 6 rano,zimą mała sie obudziła i zaczepiała mnie,a potem zaczęła uśmiechać się w róg przy ścianie i powiedziała ,że tam jest dziadzio.myślałam ,że tak sobie mówi,ale jak zapytałam się który dziadek(bo mój tato nie żył,a ona nigdy go nie widziała,tylko raz na zdjęciu jej pokazałam mego tatę ),to powiedziała ,że to dziadzio Lucio.Tak się przestraszyłam,że tego samego dnia dałam na mszę za tatę.Tato mi kiedyś wspomniał ,że chciałby doczekać swoich wnuków i to chyba dlatego przyszedł aby zobaczyć małą.Ja wierzę w takie rzeczy.

    2. Anonim pisze:


      ~kikiczka:

      ja też chyba wierzę w duchy. mama mi opowiadała że gdy byłam malutka podbiegłam do niej i opowiedziałam że widziałam dziadka i z nim rozmawiałam (oczywiście dziadek nie żył) myślę że zwłaszcza dzieciom objawiają się duchy zwłaszcza dziadków czy rodziców i często uważa się że to wyobraźnia lecz nie zawsze….

  13. ~Basia pisze:

    Wierzę w duchy, przeżyłam kilka sytuacji związanych z nimi.
    Jestem osobą strachliwą. Po śmierci ukochanej osoby miałam kilka doświadczeń co utwierdziło mnie w przekonaniu o ich istnieniu.

    Lekceważę osoby które wypowiadają się tak jak ” znawca tematu”

    1. ~mala pisze:

      mieszkalam w starym domu. robilam zdjecia duchom i zjawom. straszylo mnie regularnie az w koncu doszlo do dreczenia, udalo mi sie z tego wyrwac dopiero po zerwaniu z okultyzmem, spaleniu kart, i po powrocie do kosciola. Bog sie mna opiekuje. ALbo to dusze czyscowe albo sam szatan ktory moze przybierac rozne formy. Przysiegam, nie klamie.

  14. ~Magda pisze:

    Niech Pani skontaktuje się jak najszybciej z diecezjalnym egzorcystą, bo może mieć Pani o wiele większe problemy. To nie jest błahostka, jak może się wydawać, a drwią i krytykują tylko Ci którzy nie mieli styczności z paranormalną aktywnością. Samo „nie przejdzie” a jedynie może się nasilać, bo z tego co Pani pisze, na to się może zapowiadać.

  15. ~Yorokonde pisze:

    rozmowa z duchami to bardzo dobry pomysł, jeśli się boisz lub odczuwasz dyskomfort mając wrażenie że mogą to być ‚duchy’ lub jakieś inne istoty energetyczne to warto powiedzieć na głos w przestrzeń to co w tym momencie odczuwasz. :)

  16. ~jadwiga pisze:

    Wszyscy uważają,że duchy to brednie. Nikt żyjący nie może powiedzieć co to jest- energia ? moc życia w innej niematerialnej postaci ? Poza atomami z których się składamy jest jeszcze jakaś siła / ,, klej,,/ który je zcala. Co z nim po śmierci? A co to dusza?

  17. ~maja.popil pisze:

    A co powiedzie na to? Oto relacja pracownika nawiedzonego pensjonatu nad Wigrami. Mrozi krew: http://www.youtube.com/watch?v=VnfbhttOyWQ

  18. ~Paula pisze:

    Co do Annelise Michel to faktycznie księża nie zawinili. Wykończyli ją lekarze faszerując dużą dawką silnych leków co z pewnością przyczyniło się do jej śmierci. Kiedyś w internecie były również nagrania oryginalne z jej egzorcyzmów, nie wiem czy nadal są dostępne więc nie podam linku. W każdym razie to było przerażające, a te głosy którymi mówiła w dziwnych językach? No cóż każdy sceptyk dorobi sobie teorię do treści jeśli tylko zechce. Nikt z was nie musi wierzyć w Boga to indywidualna sprawa. Ja jestem osobą wierzącą i skoro wierzę w Boga to dlaczego mam nie wierzyć w istnienie szatana?? Skoro są księża, którzy zajmują się odprawianiem egzorcyzmów to znaczy, że takie rzeczy mają miejsce, ale nikt z nas się pewnie nie będzie nad tym zastanawiał dopóki nie będzie nas to dotyczyło. Ja osobiście nie chciałabym się przekonać na własnej skórze. Pozdrawiam

    1. ~texas+ranger pisze:

      Takie nagrania można robić na pęczki w psychiatryku. Prosze was, zanim zaczniecie powtarzać plotki, przeczytajcie chociaż książkę antropolożki i badaczki religii Felicitas D. Goodman która opisuje co tam się RZECZOWO stało. Nie zabiły jej żadne leki, były NIEPOTRZEBNE bo dzisiaj stwierdzono by u niej rzekomopadaczkowe zaburzenia, nie padaczkę na którą ją leczono.

      Poza tym, w każdej religii sa kapłani zajmujący się egrozcyzmami, dlaczego mamy wierzyć w chrześcijańskie które są barbarzyńskie i głupie?

  19. Anonim pisze:

    Modlitwa różańcowa i rozmowa z księdzem, nie rozumiem dlaczego z tym zwlekasz. Małe dzieci często padają ofiarą opętania, moja najlepsza przyjaciółka opowiadała mi o koleżance z pracy która też ignorowała takie drobiazgi. A jak w dziecko weszło zło to egzorcysta miał naprawdę sporo roboty. Ludzi którzy przeżyli coś takiego można znaleźć bez problemu. Rady ateistów są mało pomocne w takich przypadkach. Działaj kobieto pamiętaj że kobieca intuicja to silna broń.

    1. ~texas+ranger pisze:

      Tak, trzeba modlić sięna koralikach przywiezionych przez zakonników z Indii i modlitwą do chrześcijańskich półbogów zamiast do Boga. Świetny plan, jakieś inne złote rady?

  20. ~Dorota pisze:

    Ja wierzę i jestem taką osobą, która raz na kilka lat zobaczy to coś…Nie będę opisywała, nie ma to sensu, ale są,to dobre dusze.

  21. ~alicja pisze:

    Proszę Pani to jest bardzo poważny problem psychiczny.Widzenie obrazów sugeruje psychozę lub schizofremię.Proszę tego nie lekceważyć!Proszę zgłosić się do psychoterapeuty.Życzę Pani dużo zdrowia i sukcesów

  22. Anonim pisze:

    Przeczytałam wiele komentarzyna tej stronie, czesc bardzo negatywnych. Mysle ze ludzie boja sie wierzyć, że istnieje coś po smierci. Troche smiesza mnie opinie..nie rozmawiaj z duchami bo zostaniesz opetana… nie slyszalam jeszcze by ktos od mowienia do siebie zostal opetany…ale widac inni tak uwazaja (maja do tego prawo). Oczywiscie uwazam ze nie wszystkie dusze sa dobre, ale tak jak ludzie. Moze ten duch nie chce nic zrobic, po prostu nie wie ze Ci przeszkadza. Może to ktorys z dziadków, chce zobaczyc wnuki, moze przyjaciel uwaza ze powinien sie Toba opiekowac, lub niespelniona milosc chce patrzec jak Ci sie potoczylo dalej zycie. Ja mialam taka sytuacje z babcia (jestem sierota) i to ona mnie wychowywala, po smierci mysle ze tak bardzo przejela sie tym ze zostalam sama na tym swiecie (jedynaczka bez blizszej rodziny) ze mnie zaczela odwiedzac. Kiedys usiadlam i powiedzialam na glos co mysle – ze ja sie boje, ze ja sobie rade dam, zeby sie nie martwila, ze bede sie za nia modlic i ze wolalabym by po prostu nie nekala mnie. To byl czysty monolog, ale mysle ze zostal wysuchany. Teraz tylko od czasu do czasu wyglaszam monolog na cmenatrzu. I podkreslam jeszcze raz..nie slyszalam nigdy by ktos od monologu zostal opetany. A jesli to dusza kogos bliskiego warto po prostu jej wyjasnic kilka kwesti bo moze sie zagubila i nie wie sama jaka krzywde Ci czyni

  23. ~AGA pisze:


    Anonim:

    Wiem ,o czym piszesz ,bo sama przeżyłam coś takiego jak moje małe dziecko miało 2.5 roczku .W sypialni o 6 rano,zimą mała sie obudziła i zaczepiała mnie,a potem zaczęła uśmiechać się w róg przy ścianie i powiedziała ,że tam jest dziadzio.myślałam ,że tak sobie mówi,ale jak zapytałam się który dziadek(bo mój tato nie żył,a ona nigdy go nie widziała,tylko raz na zdjęciu jej pokazałam mego tatę ),to powiedziała ,że to dziadzio Lucio.Tak się przestraszyłam,że tego samego dnia dałam na mszę za tatę.Tato mi kiedyś wspomniał ,że chciałby doczekać swoich wnuków i to chyba dlatego przyszedł aby zobaczyć małą.Ja wierzę w takie rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>