Uczucie, że przeżywana właśnie sytuacja miała już miejsce w jakiejś bliżej nieokreślonej przeszłości na pewno spotkało nas niejednokrotnie. Doskonale więc znamy zjawisko deja vu, ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się , co je wywołuje  i czym tak naprawdę ono jest? Deja vu posiada kilka charakterystycznych cech, do których należą: występuje nagle i trwa zaledwie kilka sekund, towarzyszy mu aura tajemniczości, mamy wrażenie, że powtarza się pewna chwila z naszego życia, niekiedy mamy przewidzenia, co za chwilę się wydarzy. Skąd bierze się deja vu i co jest za nie odpowiedzialne?

Przykładem deja vu może być nasza podróż do jakiegokolwiek zakamarka kuli ziemskiej. Jesteśmy tam pierwszy raz w życiu i doświadczamy deja vu, wydaje nam się, że kiedyś byliśmy już w tym miejscu, widzieliśmy dany budynek, słuchaliśmy podobnych rozmów, choć w rzeczywistości zdajemy sobie sprawę, że jest to absurdalne.

Zdaniem naukowców, gdy odczuwamy zmęczenie mózg może z pewnym opóźnieniem przetwarzać informacje, oznacza to, że jedna półkula mózgu zarejestrowała już pewne wydarzenie, a do drugiej ta informacja dotrze dopiero po pewnym czasie, przez co mamy wrażenie powtarzającej się sytuacji.

Bardziej jednak spodobała mi się inna teoria, być może mniej prawdopodobna, ale skoro większość z nas wierzy w duchy, UFO, św. Mikołaja i słowa, które wygłaszają politycy, być może także odnajdą w niej źdźbło prawdy.

Podobno deja vu może być przebłyskiem z innego wymiaru. Codziennie stajemy przed podejmowaniem różnych decyzji, zaczynając od wyboru koloru skarpetek, sklepu, w którym zrobimy zakupy, trasy, którą się dzisiaj udamy, przez wybór szkoły, pracy, miejsca zamieszkania aż do wyboru partnera itd. Jeśli w momencie podejmowania decyzji tworzą się dwa bądź więcej alternatywnych scenariuszy, które dzieją się w innych wymiarach, wówczas powstaje mnóstwo rozwinięć i zakończeń w innych wszechświatach. Deja vu to punkt, w którym krzyżują się przynajmniej dwie z alternatywnych dróg. Wówczas doświadczamy wrażenia, że dana chwila miała już gdzieś i kiedyś miejsce, choć taka naprawdę mamy świadomość, że jest to niemożliwe.

Dla poparcia swojej być może mało przekonującej tezy postaram wesprzeć się wyszperanym cytatem: „Multiwszechświat jawi się jako rozgałęziające się drzewo o nieskończenie wielu gałęziach, cały czas rozgałęziających się i postępujących wraz z tym, co my nazywamy upływem czasu. Drzewo to może istnieć jako całość, naraz, jednocześnie, a iluzja upływu czasu jest domeną naszej ograniczonej świadomości, odbierającą tylko jedną wąską ścieżkę łańcucha zdarzeń, spośród nieskończenie wielu możliwych.

Czy ktoś z Was podziela moje zdanie? A może istnieją jeszcze inne wytłumaczenia zjawiska deja vu?