bezdomni

bezdomni

2 przemyślenia na temat “bezdomni”

  1. ~Terenia pisze:

    Moja ekspedientka tez mnie okradala rzekomo z koniecznosci. Brakowalo jej na zycie. Ze swojej pensji nie mogla przeciez utrzymac niepracujacego meza alkoholika, dorastajaca corke, siebie i psa. Biedna, musiala krasc. Zycie ja do tego zmuszalo, no nie?
    Moim zdaniem kradziez jest kradzieza, a bezdomnosc jest czesto wybranym stylem zycia. Mimo to zawsze wspomagam bezdomnych dajac im rozne produkty zywnosciowe, ilekroc oni prosza mnie pojawiajac sie przed moim domem. Na twoim miejscu dalabym temu kradnacemu 5zl i powiedziala, aby odlozyl pasztet na polke.

    1. ~Terenia pisze:

      Ostatnie zdanie mialo brzmiec:
      Na twoim miejscu dalabym temu kradnacemu 5zl i powiedziala, aby wlozyl pasztet do koszyka.
      Przepraszam, ze nie uzywam polskich liter, ale nie mam takiej mozliwosci korzystajac z obcego lap-topa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>