Magia w staruszce ukryta

Mały drewniany domek składający się z jednej lub dwóch izb, otoczony zielenią i zawsze z komina wydobywający się dym sprawiały, że wyprawa w odwiedziny do babci stawała się ogromnym, fascynującym wydarzeniem, którego nie mogliśmy się doczekać. Ciasne pomieszczenie z dużym oknem naprzeciwko drzwi zawsze przepełnione było zapachem świeżego pieczywa, ciasta i magii.

Okopcone od kuchni kaflowej ściany, pokryte gdzieniegdzie odklejającą się wzorzystą tapetą zawierały portrety ślubne przedstawiające porcelanowe twarze dziadków lub pradziadków, makatki z ludowymi akcentami, pochylony w stronę podłogi obraz z wizerunkiem Matki Boskiej i kalendarz, z którego każdego dnia ubywała jedna kartka. W rogu piec kaflowy, który był stałym siedliskiem leniwego kota i biały magiczny kredens, z którego babcia zawsze potrafiła wyczarować dla nas łakocie. Przy piecu tetrowy stożek, z którego odsączała się zabielona woda, byśmy mogli zajadać się przepysznym twarożkiem i metalowe wiadro lodowatej, świeżo wyciągniętej z bezdennej studni wody.

Gdzieś na ławce pod piecem czy w fotelu bujanym wiklinowy koszyk, z którego wystawały różnokolorowe włóczki i fragment wykonanej robótki. Na półeczce otwarta książka z pożółkniętymi stronicami a na niej okulary.

Aż wreszcie sama Ona – w ciepłych bamboszach, pozaciąganych pończochach, podomce, i chuście okrywającej ramiona. Z siwymi, przerzedzonymi włosami upiętymi w kok i wsuwkami podtrzymującymi pojedyncze kosmyki, by przez cały dzień zachować ład. Z zawsze serdecznym uśmiechem i bezgraniczną do nas cierpliwością.

Tak mniej więcej w naszej pamięci odrysowuje się obraz sprzed lat. Tak wspominamy dzieciństwo i babcię, której przygarbioną postać powolnie szurającą stopami po drewnianej podłodze pamiętamy do dziś.

Współczesne babcie ciasta kupują w cukierniach, designem dorównują naszym mamom, zamiast stosu książek z bajkami mają stos bajek na DVD, a w telefonie komórkowym przepełnioną galerię naszymi zdjęciami. Współczesne babcie na gwiazdkę dają nam zabawki z reklam telewizyjnych, a nie sweter czy szalik z czapką i rękawiczkami, nad zrobieniem których spędzały długie wieczory przecierając zmęczone oczy. Współczesne babcie popołudnia spędzają na uprawianiu nordic walking, a wieczory w Klubach Seniora. Współczesne babcie warzywa biorą z marketów, a nie własnych ogródków pod oknem i pachną perfumami Hugo Bossa a nie szarym mydłem.

Dawniej babcie były dla nas encyklopedią wiedzy, mądrości, doświadczenia. Potrafiły uleczyć każdą dolegliwość, a słuchanie ich opowieści przyprawiało nas o rumieńce na polikach. Dziś babcie nie nadążają za rozwojem techniki i dla swoich wnucząt są zacofanymi nudziarami, które nie wiedzą nawet co znaczy skrót OMG. Dziś wnuki robią wszystko, by nie uczestniczyć w niedzielnym obiedzie u babci i nie spędzać u niej wakacji.

Choćby nie wiem, jak się starały współczesne babcie za nic w świecie nie odtworzą zaczarowanego wizerunku babć z czasów naszego dzieciństwa.

10 przemyśleń na temat “Magia w staruszce ukryta”

  1. ~Marcel Q. pisze:

    Czasy się zmieniają, a wraz z nimi ludzi. I na odwrót. Nie staraj się osiągnąć czegoś, co już przeminęło, a co za X lat będzie prawie zapomniane. Będziesz najlepszą babcią pod słońcem, a na wnuków niedoceniających babć i dziadków wpływu nie masz. Masz wpływ na siebie. :)

  2. ~Marta pisze:

    Ojeej, świetnie napisane :) Ja właściwie nie pamiętam TAKIEJ babci, gdyż już nie żyje, ale moja druga babcia jest tą nowoczesną babcią i taką właśnie ją uwielbiam! :)

    1. ~rafał pisze:

      DLA MĄDRYCH LUDZI PRAWICY

      Szanowny Pan Jakub Woziński

      Odnośnie Pańskiego artykułu w ,,Najwyższym Czasie ,, pt ,,Czy filozofia może być ,,polska,, ?’
      Chciałem przypomnieć ,że światowej sławy filozof ,dla mnie MĘDRZEC
      ,dominikanin o.Jan Maria Bocheński mówił ,że filozofia to jest bardzo
      niepotrzebna, niby nauka ,sieje tylko zamęt i nie wnosi nic nowego
      .Najlepiej by polscy ,,filozofowie ,,pokazali światu ,że najważniejsza jest – mądrość .
      Świat ,kościół ,filozofowie zapomnieli ,że mądrość istnieje.To Polacy
      mają otworzyć oczy światu. Proszę przeczytać dzieło naszego mędrca
      STANISŁAWA STASZICA ,,RÓD LUDZKI ”
      Przekona się Pan ,że mesjanizm to jeszcze jedno wydumanie filozofów
      . Nie Żydzi ,tylko Polacy naprawdę są narodem wybranym przez Boga .
      To żadne chciejstwo ,tylko namacalne gołe fakty, dnia codziennego ,które są trudne do zrozumienia dla filozofów ,bo prawda jest bardzo prosta.
      Jeżeli Pana nie przekonałem ,to w najbliższych kilku latach
      wyjdzie to w całej swej mądrości.

      NARODZIE ! ŻADNA SELEKCJA NATURALNA ANI GENY TYLKO ŻYWIENIE OPTYMALNE ,JEST PODSTAWĄ MĄDROŚCI ! ! ! POLACY MAJĄ BYĆ ,CHORZY I GŁUPI ! DR. Kwaśniewski .
      Nie ma dzieci niegrzecznych ,są tylko dzieci niewłaściwie żywione .
      Nie ma ludzi leniwych ,są tylko ludzie niewłaściwie żywieni.
      DR.KWAŚNIEWSKI

  3. ~Archetypp pisze:

    Bardzo ciepło napisane co odzwierciedla ciepły kontekst tekstu. Miło się czyta, niczym baśń przenosząc się do Twojej krainy.

    Serdecznie zapraszam na mój blog:
    -Felietony
    -Recenzje płyt
    -Recenzje książek
    -Konkursy
    http://www.archetypp.pl

  4. furia-furia pisze:

    ech… ja jednej babci w ogóle nie pamiętam, a druga piekła chleb, robiła sama biały ser i piła kawę inkę, która mi smakowała wyłącznie u niej. No i sama uszyła mi najpiekniejszą sukienkę na komunię :)
    pozdrawiam

    1. ssHaDee pisze:

      kawa inka… racja, o niej zapomniałam :)

  5. ~DD pisze:

    Bardzo smutne, ale prawdziwe, niestety.

  6. ~Kapiszon pisze:

    mój pierwszy w życiu wpis na forum

  7. ~Wanda pisze:

    Było nas cztery ( Mama i Babcia – obie wdowy i my z siostrą ) i jeżeli czegoś brakowało w naszym domu, to na pewno nie miłości. I była makatka nad stołem wyszyta przez Babcię Annę i Jej mottem życiowym:
    - Ora et labora
    Wieczorem, zanim było ciemno czytała nam książki i to Jej zawdzięczam swoją miłość do literatury. A gdy już było ciemno – odmawiałyśmy różaniec ( przy zgaszonym świetle – w ramach oszczędności ).
    Dzisiaj próbuję wiele, z tego co otrzymałam od Niej , dać moim wnukom. Nie zawsze mi się udaje – szkoda. Może brakuje kaflowego pieca, przy którym gromadziłyśmy się wszystkie ?

    Ale im czytam i słuchają…

    Pozdrawiam ..

  8. ~kukus pisze:

    kupa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>