Komunijny zawrót głowy

pierwsza komunia

Wśród absurdów i nonsensów całego świata znalazło się również miejsce dla tak ważnego wydarzenia w życiu każdego ośmiolatka, jakim jest przystąpienie do Pierwszej Komunii Świętej. Wydawać, by się mogło, że jest to duchowe przeżycie, podczas którego po raz pierwszy przyjmowany jest sakrament Eucharystii, jednak okazuje się, że nie! Czym więc jest to majowe szaleństwo ogarniające rodziny i bliskich drugoklasistów? I kto popełnia błąd: rodzice czy dzieci?

Przygotowania

Okres komunijny rozpoczyna się w maju, ale kiedy należy zacząć myśleć o przygotowaniach, by pociecha „godnie” mogła uczestniczyć w tak ważnym dla niej dniu? Przyjemność planowania uroczystości będę miała dopiero w przyszłym roku, jednak już słyszę jak mamy koleżanek z klasy mojej córki planują uroczystość, bo „jakby nie było został tylko rok, a to tak szybko zleci”. Wieść, że nie mam jeszcze wynajętego lokalu o mało nie przyprawiła większości o omdlenia. Wszystkie zamartwiają się, gdzie ja biedna zorganizuję uroczystość, bo przecież nikt nie bierze pod uwagę, że można by zorganizować ją w domu w gronie najbliższych, a brak lokalu nie jest jeszcze końcem świata rok na przed Komunią.

Kiedy już mamy rezerwację lokalu i możemy spać spokojnie pojawia się kolejny problem. Kiedy należy zapraszać gości? Oczywiście tej kwestii troskliwe mamy nie mogą zostawiać na ostatnią chwilę ponieważ nie każdy będzie w stanie zorganizować odpowiednią kwotę pieniędzy na czas, by zapewnić dziecku należyte podarunki, które nie ma co ukrywać odgrywają najistotniejszą rolę dla dziecka w tymże dniu. Dawno już zegarki, łańcuszki i rowery wyszły z mody, teraz dziecko liczy na laptopa, tablet, telefon komórkowy czy quada. Nie jest to więc prezent, który można kupić ot tak sobie, więc uczestnicy uroczystości muszą mieć czas na otrzymanie pożyczki, kredytu bądź rat, które postawią ich w świetle zasłużonego gościa.

Najważniejszy dzień

Po stresujących zarówno dla rodziców jak i dziecka przygotowaniach opierających się o wybór odpowiedniej sukni ślubnej w wersji mini, krój garniturków, butów idealnych, choć trochę za ciasnych, ale na pewno się rozchodzą, wszystkich dodatków, sporach wśród mocno zaangażowanych mam o odcień nici alb, fryzurach na zapuszczanych od urodzenia włosach córeczki na tę właśnie okazję i dopinaniu menu na ostatni guzik nadchodzi wyczekiwany dzień. I oto on. Podniosła atmosfera, wzruszenie, zgromadzenie najbliższych w kościele. Rodzice z dumą patrzą jak pociecha przyjmuje sakrament, choć dawno już zapomnieli czego jest on symbolem, a ostatni raz we mszy świętej uczestniczyli, hmmm, gdyby się dobrze zastanowić, to być może podczas chrztu tego właśnie dziecka. Jak ten czas szybko leci.

Czy obłudą jest posyłanie dziecka do Komunii Świętej przez rodziców, którzy nie chodzą do kościoła? Moim zdaniem nie. Dziecko ma możliwość wraz z rówieśnikami uczestniczyć w sakramencie. W wieku szkolnym jest dla niego bardzo ważne, by nie „odstawać”, nie czuć się wyobcowanym, być takim jak inne dzieci i razem z nimi poznawać świat. W dorosłym życiu po odbytych sakramentach samo podejmie decyzję, na ile silna jest jego wiara i czy chce przy niej trwać. Nie sądzę, by którekolwiek dziecko miało pretensję do rodziców, że uczestniczyło w sakramencie Chrztu czy Komunii Świętej, z kolei niedopuszczenie go do sakramentu traktowane byłoby raczej jako zaniedbanie rodziców i przysporzyć trudności w dalszym życiu w wierze. Tak sądzę.

Prezenty

Temat prezentów, powracając do niego, wydaje mi się bardzo lepki. Mówi się, że dzieci nie powinny być obdarowywane zbyt drogimi prezentami, ale z drugiej strony wiedząc, że mocno na nie liczą, ponieważ wszyscy rówieśnicy dostaną właśnie TO, obdarowujemy je nimi. Z kolei dzieci nie liczyłyby na nie, gdyby rodzice i rodzice chrzestni, bo to zazwyczaj na nich spoczywa przywilej dawania najdroższych podarków, nie odbiegali od utartych standardów kupowania roweru, zegarka czy łańcuszka. I w ten oto prosty sposób koło się zamyka. Nie wińmy dzieci za coś, czego ich uczymy.

Okazuje się, że sami krzywdzimy własne dzieci nadając dniu Pierwszej Komunii przesadnej wyjątkowości, odciągając ich uwagę od konieczności duchowego przeżycia tego dnia.

4 przemyślenia na temat “Komunijny zawrót głowy”

  1. ~Ambon pisze:

    Witam. Właśnie jestem w tej największej gorączce przygotowań komunijnych. I jako Tata muszę trzymać fason a nie szaleć „co to będzie”….
    Bo będzie co ma być. Byle tylko wszystkiego się nauczyć. Córa wszystkie „obowiązkowe” modlitwy zaliczyła to teraz wystarczy, że na próbie zapamięta gdzie, kiedy i co ma zrobić i sprawa załatwiona.
    Oczywiście, że przeżywam to wydarzenie, tylko na swój sposób. Ja jestem niewierzący. Ale to nie jest powód, by córce psuć przyszłość….
    Skoro mieszka w Polsce to powinna być ochrzczona i przystąpić do Komunii jak większość małych Polaków i Polek. Cały czas powtarzam małej, że nie prezenty są ważne, a sama obecność innych na tej uroczystości. Oczywiście mógłbym wytłumaczyć jej sens przyjęcie Komunii Świętej, ale wtedy obawiam się, że prędzej czy później sprowadziłoby to na Nią kłopoty;-)
    U nas na szczęście nie ma żadnych wygłupów z mini-sukniami ślubnymi;-) Wszyscy idą jednakowi ubrani w alby;-)
    A co do prezentów to jak najbardziej racjonalne;-)
    Pozdrawiam!
    Adrian

    1. ssHaDee pisze:

      Z każdym Twoim zdaniem zgadzam się w 100%. życzę udanej uroczystości i trzymam kciuki za córę :)

  2. ~ja pisze:

    Poruszasz bardzo oryginalne tematy, fajnie czyta się twoje wpisy!

  3. ~Szpilka pisze:

    Z tymi komuniami to w niektórych rodzinach prawie jak z weselami – zastaw się,a postaw się. Nieważne, że narzekają na brak pieniędzy, ale najlepszy lokal w mieście musi być. Do tego dochodzą prezenty, które są coraz droższe, coraz poważniejsze… kiedyś jak dostało się zegarek to już był szał:)
    Generalnie nie popieram tego szaleństwa komunijnego. Niemniej nie ukrywam, że gdy mi przyjdzie podjąć decyzję co do komunii mojego dziecka to będę miała problem : czy w ogóle ma iść do komunii. Tak jak piszecie, problem jest gdy wszyscy inni idą i wtedy najczęściej to nasze dziecko też idzie, ale według mnie jest to wtedy obłudne. Będę martwić się za jakieś 8 lat;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>