Gdzie na urlop i czy wczasy z dziećmi muszą być męczące?

phoca_thumb_l_zdiecie_nr_6

Zbliżająca się wiosna i sprzyjająca pogoda skłaniają nas do planowania wypoczynku. Plany nasze mogą być nieco ograniczone, jeśli w grę wchodzą wczasy z dzieckiem lub wakacje z psem. Niby zabawne i błahe, ale rozważanie nawet najmniej istotnych ewentualności urlopu może sprawić, że wypoczynek będzie w pełni oddawał wyraz temu słowu.

Choć zawsze preferowałam wakacje nad polskim morzem, tym razem moją uwagę przykuły domki w Bieszczadach. Szybko okazało się, że noclegi w górach cieszą się niesamowitym zainteresowaniem nawet poza sezonem. Głównie interesowała mnie wieś wczasowo-uzdrowiskowa Polańczyk, noclegi w Solinie bądź Tyrawa Solna.

Choć to był dopiero luty, do wiosny jeszcze daleko, pogoda nijaka, to domki nad Soliną były gęsto okupowane, a turystom w ogóle nie przeszkadzał ograniczony zasób atrakcji.

Zakorzeniliśmy się w Tyrawie Solnej w Ośrodku Wypoczynkowym Diabla Góra. Tyrawa Solna to, jak podaje Wikipedia, wieś w Polsce położona w województwie podkarpackim, w powiecie sanockim, w gminie Sanok u ujścia Tyrawy do Sanu. Wieś leży w Górach Słonnych.

Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie domki w górach i przygotowałam nas na każdą ewentualność. Ku naszemu zaskoczeniu domek był doskonale wyposażony, a sam ośrodek przepełniony atrakcjami. Chętnie skorzystaliśmy z sauny, winiarni, stołu bilardowego oraz drewutni, gdzie mogliśmy grillować nie zważając na pogodę na zewnątrz i nie martwiąc się, że będzie doskwierał nam szalejący wokół dym. Wszystko było dopracowane w każdym calu.

Największe chyba wrażenie robił Monster Truck, znajdujący się na środku placu, który można wypożyczyć i przeżyć niezapomniane chwile przemierzając bieszczadzkie szlaki.

W sezonie organizowane są kilkugodzinne rajdy samochodami terenowymi po Bieszczadach, a dzięki CB radiu przewodnik swobodnie może opowiadać o wycieczce.

Cały kompleks stworzony jest z myślą o parach, grupach młodzieży, ale również o rodzinach z dziećmi w różnym przedziale wiekowym, bo dla nikogo nie zabraknie atrakcji. Dla najmłodszych, w bezpiecznie usytuowanym miejscu znajduje się plac zabaw, latem wyposażony w trampoliny i baseny.

Byłam wprost oczarowana, choć moje córki chyba bardziej, możliwościami zagospodarowania czasu, bez opuszczania obiektu. Zapora na Jeziorze Solińskim okazała się tylko dodatkową atrakcją, a większość czasu spędziliśmy nie opuszczając ośrodka.

Ten kilkudniowy pobyt w Bieszczadach utwierdził mnie w przekonaniu, że wczasy z dziećmi nie będą męczące, jeśli miejsce, w których chcemy je spędzić, jest odpowiednio do tego przystosowane. Wszyscy bez wątpienia odpoczęliśmy, a umęczone atrakcjami i dotlenione półtoraroczne maleństwo spało jak Marynika z piosenki Zdzisława Gozdawy.

Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z wyjazdu TUTAJ

Jedno przemyślenie na temat “Gdzie na urlop i czy wczasy z dziećmi muszą być męczące?”

  1. Bardzo fajny ośrodek, Bieszczady są mało znane i ma to swoje dobre i złe strony. Dobre dla przyrody złe dla miejscowych kieszeni

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>